Zapewne wielu z was drodzy Czytelnicy (jeśli takowi istnieją) słyszało o Mike’u Oldfield’dzie. Muzyku, który od lat tworzy muzykę instrumentalną. W swojej pracy opiera się na bardzo wielu instrumentach począwszy od gitary skończywszy na syntezatorach oraz słynnych dzownach rurowych (Tubular Bells). Jest muzykiem wszechstronnym, który w swojej twórczości nie trzymał się sztywno jedego rodzaju muzyki. Kolejne albumy wyraźnie różnią się od siebie. Oldfield to przede wszystkim kontrast, raz możemy usłyszeć bardzo spokojny, wręcz melancholijny utwór, żeby za chwilę obudzić się przy mocnej rockowej piosence. W jego twórczości bardzo wyczuwalne jest odniesienie do muzyki celtyckiej, folkowej.
Co daje mi jego muzyka ? Przede wszystkim odprężenie i zapomnienie o rzeczywistości. Dżwięki są bardzo spójne, tworzą jedną całość. Wydaje się jakby kolejny dźwięk musiał tam właśnie istnieć, ten, nie żaden inny. Piękne gitarowe solówki, to największa zaleta Oldfielda. Przy nich odpływam gdzieś na wiosenne wzgórza. Jeśli uwtór nazywa się Women of Irelnad to właśnie jestem w Irlandii jeśli To France czuje się jakbym był pod wierzą Eiffla. Oldfiled potrafi znaleźć w swojej muzyce złoty środek. Utwory nie są zdobione w wymyślne dżwięki, przeciwnie, są bardzo proste. Ta prostota urzeka, nie, ona olśniewa. Przepaja pozytywnymi wibracjami, bo głównie takie możemy odnaleźć.
Co ciekawe, jeden z jego uwtorów, Shadow on the Wall, został zadedykowany trudowi walki Polaków z komunizmem. Podsumowując. Muzyka Mike Oldfielda jest godna polecenia, niezależnie od ogólnych upodobań muzycznych, chyba nie sposób jej nie lubić.
0 Odpowiedzi do “O Mike’u Oldfield’dzie słowa dwa.”