Patrzę na polskie życie polityczne i odechciewa mi się wszystkiego. Miało być tak pięknie : wygrana PO, prezydent Tusk, wszyscy żyją w liberalnym i tolerancyjnym kraju. A tu taka chała. I nie chcę tu w żadnym razie kogolowiek bronić czy atakować. Niedość, że PO obudziło się po wyborach z ręką w nocniku, to jeszcze na dokładkę Polska ma Prezydenta PiS, a nie Polaków. Nasz kraj powolutku staje się jakimś pseudo-demokratycznym tworem. W Sejmie mamy Marszałka, który chcąc być apolitycznym tańczy jak mu bracia K. zagrają. Premier, Prezydent i prezes PiS to w zasadzie jedna i ta sama osoba - Jarosław Kaczyński. Jeździ do swojego brata, ojcowi Rydzykowi wysyła limuzyny, podpisuje porozumienia przy udziale kamer TV Trwam. Paranoja. Ale nie tylko PiS-owi powinno się dostać. PO nie dość, że nie umie zbudować jakiejś konstruktywnej krytyki rządu to obrzuca go wszelkim błotem. To co wyczynia na arenie Donald Tusk jest czymś zatrważającym. Przed wyborami był dla mnie symbolem czystości, nieposzlakowanej opinii, a teraz ? Co kilka dni słyszę jego cięte komentarze o rządzie, sejmie. Gdzie tu jakaś merytoryczna dyskusja ? Wiem, że PO może być rozgoryczona przegraną wyborów parlamentarnych i prezydenckich, ale nie jest to powód do rzucania jakiś obrzydliwych komentarzy w stronę rządzącą.
I nie bronię tu wcale PiS-u, który za uszami ma też sporo. Choćby kontakty z TV Trwam i Radiem Maryja. To jest następna, osobna sprawa. Nie rozumiem jak można być aż tak zacofanym i udawać, że nie ma nic złego w tym, że posłowie i ministrowie jeżdżą do o.Rydzyka jak na spowiedź. Czas chyba, żeby uświadomić sobie, iż rząd nie jest przedstawicielem moheru, a narodu. Rozumiem, PiS ma władzę, ale partia jest po to żeby realizować program polityczny, a nie krzewić chrześcijańswto pośród obywateli. Niech chociaż zachowują pozory odzielenia państwa od religii, bo narazie to mamy perfidną krucjatę przeciwko homoseksualistom i innym grupom, które nie podobają się moherowi.
Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację. Karol Marks.
0 Odpowiedzi do “…o zgrozo.”