Profesorka od historii, napomnknęła wczoraj na lekcji, że w Zielonej Górze jest wystawa poświęcona śmierci Stalina. Fakt ten skłonił mnie do napisania tego posta. Wiele osób zarzuca mi, że jestem komunistą. bo interesuję się komunizmem, Stalinem, PRL’em i tego typu sprawami. Chcę się po prostu wytłumaczyć z mojej pasji i z tego na czym ona tak na prawdę polega.
Sam komunizm, socjalizm jako ustrój był, jest i będzie ustrojem beznadziejnym, fikcyjnym, a co nawjażniejsze kompletnie utopijnym, niemożliwym do zrealizowania w tak dużej wspólnocie jaką jest państwo. Niemożliwy bo jak podzielić cały majątek państwa równo pomiędzy wszystkich obywateli i to tak aby każdy miał swój majątek ? Gdy czyta się książki z tamtego okresu (co ja czynię…) soc-rzeczywistość jest idealna, cukierek. Jaka była real-reczywistość dobrze wiemy i nie muszę nic tłumaczyć. Dobra, koniec, utopia. Zapamiętać wszyscy raz na zawsze, komunizm jest zły i błędny.
Trzeba jeszcze dodać, że z definicji socjalizm nie był ustrojem czy filozofią zbrodniczą. Jestem pewien, że Marks czy Engel nie tworzyli go w celu ucieśnienia narodów, a przeciwnie chcieli je wyzwolić spod ręki wyzyskujących klasę robotniczą ludzi (burżujów), nie mogli też przewidzieć jaki kształt komunizm przyjmie w praktyce. Być może gdyby w owych czasach realizacją tego ustroju zajęli się mniej zdesperowani i rządni władzy ludzie, to nie stałoby się to co się stało. Jednak tutaj kółko się zamyka bo tych zdesperowanych ludzi nie byłoby tyle gdyby nie równie zdesperowani burżuje, chcący wyzyskać robotników i zdobyć władzę.
Uważam, że socjalizm (nie dyktatura socjalistyczna) mogłaby się sprawdzić tylko w małych wspólnotach, wręcz w grupkach. Załóżmy : Na bezludnej wyspie ląduje 12 osób, które aby przeżyć muszą współpracować. Dobra przez nich zdobyte są dzielone równo pomiędzy wszystkich. Taki socjalizm jest realny, w odniesieniu do dużej społeczności już nie.
Można się też zastanowić, dlaczego socjalizm, jaki powstawał kiedyś i powstaje dzisiaj (głównie w państwach Ameryki Północnej np. Wenezueli) przybiera formy dyktatury (np. wojskowej) ? Na pewno wpływ na to ma właśnie zdesperowana klasa robotnicza, mająca dość ucisku ze strony kapitalistycznego zachodu. Jest to swego rodzaju amok, w którym ta część społeczeństwa domaga się radykalnej zmiany sposobu rządzenia. Wtedy do głosu dochodzą populiści, widzący możliwość szybkiego zdobycia władzy na falii powszechnego rozgoryczenia. Rzeczywiście do władzy dochodzą, przeprowadzają zapowiadane i niezapowiedziane reformy, otwierają sobie następne furtki i…”O rany!, ale o co chodzi ?”
Jeśli uważnie przeczytałeś/-aś to co napisałem wyżej, to jesteś świadom tego, że socjalizm jako ustrój polityczny wogóle mnie nie pociąga. Więc co ? Ano, właśnie soc-rzeczywistość powstała w państwach komunistycznych po II W.Ś czyli : kapitalne hasła propagandowe; plakaty z ojcami narodów; marsze; wiece; 1 maja; kartki; język; literatura; pieśni (Międzynarodówka). Właśnie to dla mnie jest najlepsze w socjaliźmie, ta cała otoczka, bańka, zakłamanie władz, które dobrze wiedziały co robią, a udawały Greka. Swego rodzaju uroku nie można też odmówić przemówieniom wysokich dygnitarzy nt. Planu 5-letniego, krajów imperialistycznych, wrogów ustroju komunistycznego. Wszystko to było jedną wielką bańką, która rosła przez 60 lat, aż w końcu z hukiem prysła. Dzięki Bogu.
Ciekawe przemyślenia, podpisuję się pod nimi.
Czy jesteś TYM Riddle’m ? Chryste Panie co za szczęście na mnie spłynęlo. Ide po ziółka na uspokojenie.
a więc radziu tez tu jest. Mam Michał pytanie, czy bycie komunistą to jakiś wstyd? Bo mi sie nie wydaje. Niepotrzebnie odpierasz ataki, w których Cię o to posądzają. Zaprzeczając, przyjmujesz na siebie coraz większe podejrzenia. Oczywiście, wierze ci, że socjalizm to tylko twoje hobby, ale osobiście byłbym w pewnym stopniu dumny z kolegi, który jest chodzącą ikoną socjalizmu, po według mnie, każdy ustórj, jeśli się go potrafi wykorzystać, jest dobrym ustrojem, także komunizm.
Hm…..Interesujący blok…ciekawe kto go założył….
Olka, znamy się ?